| « Poprzedni | Następny » |
|---|
Bankructwo Swarzędza z pewnością wzbudziło czujność u wielu osób myślących o otwarciu salonu meblowego. Są jednak marki, które radzą sobie bardzo dobrze, uruchamiając kolejne sklepy.
Giełdowy Swarzędz od około dekady miał problemy finansowe. Jednym z elementów strategii ratunkowej firmy miało być uruchamianie własnych salonów sprzedaży. W latach 2006-2008 Swarzędz otworzył ich około 20, teraz stopniowo zamyka. Wczoraj likwidator spółki poinformował, że zakończył działalność salon w Katowicach. Wraz z końcem stycznia zamknięty zostanie salon w Bielsku-Białej, na koniec lutego - jeden z warszawskich salonów, a na koniec marca - salon w Poznaniu. Do likwidacji pozostanie wówczas jeszcze osiem placówek. Analitycy nie pozostawiają wątpliwości, że Swarzędz był po prostu spółką źle zarządzaną. Miał co prawda silną markę, ale wiązała się ona z tradycją i nie trafiała do młodych ludzi, którzy dziś są główną siłą nabywczą na rynku mebli.
Wiele firm z branży meblarskiej może jednak poszczycić się systematycznym rozwojem sieci salonów sprzedaży. Jednym z liderów pod tym względem są Meble Vox. Firma otworzyła w 2009 roku 11 nowych salonów, w tym 6 zagranicą, a 5 w Polsce. Dodatkowo cztery placówki zostały gruntownie odnowione. Obecnie do sieci należy 145 salonów w naszym kraju oraz ok. 60 zagranicą. Plany na ten rok zakładają powiększenie liczby placówek w kraju o kolejne 10 salonów. - Szacujemy, że w Polsce jest jeszcze miejsce na ok. 35 salonów pod nasza marką. Mogą one działać we wszystkich miejscowościach powyżej 50-60 tys. mieszkańców - mówi portalowi Franczyzawpolsce.pl Marek Szkutnik z firmy Vox Industrie. Sieć salonów Meble Vox rozwija się przede wszystkim poprzez franczyzę, 99 proc. sklepów stanowią właśnie placówki frachisingowe. Koszt adaptacji, wykończenia lokalu i przygotowania do otwarcia takiego salonu o powierzchni ok. 400 mkw. w miejscowości liczącej 60-100 tysięcy mieszkańców wynosi ok. 150 tys. złotych (bez zakupu ekspozycji . - Dla każdej miejscowości robimy analizy, czy taki salon byłby opłacalny. Zapewniamy franczyzobiorcy także projekt salonu, pomoc stylistki, opiekę menadżera regionalnego oraz pomagamy go jak najtaniej wyposażyć i urządzić - mówi Marek Szkutnik. Twierdzi on, że na rozwoju firmy nie zostawił piętna kryzys. Nabywcy mebli Vox to bowiem klasa średnia i wyższa, czyli grupa najbardziej odporna na zawirowania gospodarcze.
Meble Vox postawiły przede wszystkim na partnerów w postaci franczyzobiorców. Wiele firm stawia jednak na własne sklepy (np. Mebelplast) bądź wybiera system mieszany, np. firma Kler, która ma w Polsce 35 salonów własnych oraz 10 franczyzowych. Kler, podobnie jak Meble Vox, z sukcesem wyeksportował formułę swoich salonów zagranicę. Największa polska firma meblarska Black Red White sprzedaje natomiast swoje produkty głównie przez partnerów handlowych w ok. 2000 placówek, z czego blisko połowa to sklepy zagraniczne. Nie rezygnuje jednak z rozwoju salonów firmowych, których ma już ok. 50.
Joanna Cabaj - Bonicka
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.






Byłem jedną z osób które budowały tą ...
nic, tylko investować
skoro mozna kupic wozek za 8 tys za...
poprostu cos strasznego, oszukali mni...
Pierwsze słyszę, żeby narzekać na ...